Droga w kierunku wizualizacji danych
W tym wpisie opowiem o mojej drodze w kierunku ciekawych dashboardów. Tworzenie dashboardów, które przyciągają uwagę i naprawdę pomagają odbiorcom, to umiejętność, której trzeba się nauczyć. Jedni mają do tego naturalny talent, inni — jak ja — muszą go sobie wypracować. I wiesz co? To jest całkowicie w porządku.
Nie urodziłem się Pablo Picasso. Jestem Pablo, który uczy się robić dobre dashboardy.
Mam wrażenie, że nie jestem w tym sam. Bo o ile nauczenie się formuł Excela czy pisania zapytań SQL to kwestia praktyki, o tyle zmysł wizualny, poczucie proporcji i umiejętność tworzenia czytelnych wizualizacji danych to zupełnie inna historia.
Ostatnio wpadła mi w ręce książka Nicolasa Desbaratsa Practical Charts. Jeśli angielski nie jest Ci obcy, to masz szansę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: – uczysz się projektować lepsze dashboardy, – a przy okazji robisz darmowy trening językowy.
Sam zauważyłem, że moje dashboardy zaczęły wyglądać i działać lepiej. Nie idealnie — ale lepiej. A jak powiedziała mi ostatnio koleżanka: „Albo chcesz być dobrym analitykiem, albo dobrze Ci w domu tak jak jest.” No cóż… w domu jest mi dobrze, ale dobrym analitykiem też chcę być.
Po zakończeniu przygody z programowaniem, na chwilę wróciłem doobsługi klienta. W pracy sporo było Excela. Wdety zacząłem się interesować danymi. Ruszyłem na poszukiwania....pierwszego kursu Excela.
Właśnie dlatego łączenie nauki, praktyki i pokonywania własnych braków ma sens. Duży sens. Bo każdy kolejny projekt, każda poprawiona wizualizacja i każdy świadomie zaprojektowany wykres to krok naprzód.
Nie jestem Picasso. Ale z każdym kolejnym projektem robię
dashboardy, które mają coraz więcej sensu — są czytelniejsze,
prostsze i bardziej przyjazne dla odbiorcy. I to właśnie w tym
kierunku chcę iść dalej.
Projektowanie dobrych dashboardów to nie magia ani talent z nieba.
To codzienna praktyka, obserwowanie błędów, poprawianie szczegółów
i uczenie się, jak zamieniać dane w wizualizacje, które naprawdę
pomagają podejmować decyzje. Każdy wykres, który poprawiam, każdy
układ, który upraszczam, i każda nowa zasada, którą wdrażam po
przeczytaniu Practical Charts, sprawiają, że moje dashboardy
zaczynają „robić robotę”.